Rekonstrukcja – sukienka


Rekonstrukcja – sukienka

Nie ukrywam swojej fascynacji modą retro. Stare sukienki mają w sobie to „coś” czego brakuje dzisiejszym ubraniom, szczególnie codziennym. Z pewnością współczesne stroje  są dużo wygodniejsze i łatwiejsze w obsłudze niż te z lat 40-tych, 50-tych i 60-tych. Dziś wychodząc z domu nie trzeba pamiętać o rękawiczkach i kapeluszu, ściskać się gorsetem i nosić jedwabnych pończoch na pasach. Może jednak w tej celebracji stroju było coś magicznego, czego nam dziś brakuje?

Projektując stroje w mojej pracowni inspiruję się stylem sprzed 50 lat. Nie dotyczy to jednak tylko kroju. Przeglądam dziesiątki zdjęć, ilustracji i oryginalnych magazynów o modzie z tamtych czasów. Szczególnie te ostatnie są kopalnią wiedzy o stosowanych wtedy rozwiązaniach krawieckich. Do poszczególnych kreacji wybieram materiały jak najbardziej zbliżone rodzajem, kolorem i wzorem do tkanin stosowanych w odpowiednim okresie. Szyję wyłącznie stębnówką, krawędzie obrzucam zygzakiem i wiele szwów, podszyć wykańczam ręcznie.

vintage1940snavybluesasheddaydress-e1414751034745
pinterest.com

Do tego projektu wybrałam włoską wiskozę w charakterystyczny wzór luźno rozmieszczonych kwiatków na granatowym tle oraz granatowy bawełniany batyst na podszewkę.
Jako inspiracja posłużyły mi zdjęcia tych sukienek, autentyków z drugiej połowy lat 40-tych.

pinterest.com
pinterest.com

 

Przygotowałam najprostszy, klasyczny wykrój góry, modelowany pionowymi zaszewkami, a dół skroiłam z nieregularnego koła. W tym miejscu muszę podziękować teściowej mojego brata. Książka, którą mi podarowała, jest fantastyczną pomocą w dopasowywaniu wykrojów.

W trakcie szycia zostałam obdarowana prawdziwą, atłasową podszewką z pradawnych zapasów mojej mamy. Trafiła na spód spódnicy. Między górą a dołem wszyłam błękitną wypustkę. Chciałam podkreślić talię i złamać monotonię wzoru.

Góra jest podszyta batystem. Z tyłu sukienka zapinana jest na suwak, który nie sięga do samej krawędzi. Zostawiłam około 6 cm pęknięcie, będzie zapinane na mały guziczek, jak już znajdę odpowiednio stylowy egzemplarz. Z przodu również jest rozcięcie. A przy dekolcie wszyłam kołnierzyk, który podkreśla inspirację stylem vintage.
Szyłam i prułam, prułam i szyłam, ale wreszcie (prawie) skończyłam.

retro dress retro dress retro dress

Pozuje Jadzia 🙂

+ There are no comments

Add yours